Wyszukiwanie informacji z udziałem internetowych społeczności

data dodania: 14/01/2010
kategoria: Nowoczesne technologie w bibliotece

Żyjemy w świecie nadmiaru informacji. Ilość i różnorodność dokumentów dostępnych we wszelkich możliwych postaciach zwiększa się tak szybko, że coraz trudniej jest dotrzeć do sprawdzonych, wartościowych i wiarygodnych danych.
Gromadzenie informacji, opracowywanie jej na podstawie obowiązujących klasyfikacji wiedzy i udostępnianie użytkownikom zawsze należało do podstawowych zadań bibliotek. Bibliotekarze dobrze znają źródła informacji i ich specyfikę, potrafią też ocenić jakość wyszukanych danych. Mimo to biblioteki jako miejsca dostępu do informacji nie są już powszechnie wykorzystywane. Zdecydowana większość osób na całym świecie szuka informacji za pomocą internetowych wyszukiwarek, wśród których pozycję lidera od lat niezmiennie zajmuje Google. I choć trudno odmówić tej popularnej wyszukiwarce efektywności i innowacyjności działania, nie sposób też zgodzić się z powszechnie panującym przekonaniem, że „jeśli czegoś nie ma w Google, to to coś nie istnieje”. Ponadto ilość informacji dostępnych w sieci, różnorodność formatów dokumentów i brak precyzyjnych opisów powodują, że nawet jeśli interesujące nas dane zostały gdzieś udostępnione, nie zawsze jest łatwo do nich dotrzeć.
Specjaliści od wyszukiwania informacji wciąż pracują nad nowymi narzędziami, które pozwoliłyby użytkownikom efektywniej znajdować interesujące ich dane. Specjalnie dla bibliotek tworzone są multiwyszukiwarki, umożliwiające jednoczesne przeszukiwanie zawartości wielu bibliotecznych katalogów lub baz danych i źródeł informacji w Internecie. Rozwijają się także sposoby prezentacji wyszukanych danych – nowoczesne katalogi OPAC dzielą wyniki wyszukiwania na kategorie tematyczne (wyszukiwanie fasetowe), a niektóre prezentują także relacje pomiędzy szukanymi terminami.
Web 2.0 – społeczny Internet nowej generacji – oferuje narzędzia i technologie, które pozwalają użytkownikom nie tylko samodzielnie udostępniać dokumenty, lecz także opisywać, klasyfikować, komentować i oceniać dokumenty opublikowane przez innych użytkowników. I choć folksonomia (opisywanie treści za pomocą dowolnie dobranych słów kluczowych) ma wśród bibliotekarzy wielu przeciwników, jej wartość w odniesieniu do zasobów informacji w Internecie jest niezaprzeczalna.
Internauci oceniają (klasyfikują, opisują) dokumenty i informacje kierując się posiadaną wiedzą i doświadczeniem. Ich ocena może być zatem wiarygodna, a opis bardziej precyzyjnie oddający treść dokumentu niż hasło ze słownika kontrolowanego wybrane przez osobę katalogującą. Wiedza i doświadczenie użytkowników może być szczególnie przydatne w przypadku dokumentów, które są mniej znane i trudne do sklasyfikowania czy opisania za pomocą tradycyjnych bibliotekarskich narzędzi, np. filmy w serwisie YouTube, fotografie w serwisie Flickr czy prezentacje multimedialne w serwisie SlideShare. Warto też pamiętać o tym, że ludzie chętniej wybierają produkty i usługi polecone im przez znajomych, bardziej też ufają osobom o zbliżonych zainteresowaniach i podobnych doświadczeniach. Ich ocena, opinie i rekomendacje wydają się bardziej wiarygodne i pomocne. Eksperci i pasjonaci tworzący internetowe społeczności chętnie dzielą się posiadaną wiedzą, odkrywają w sieci materiały, które tradycyjnymi metodami trudno jest znaleźć i precyzyjnie je opisują. Nic więc dziwnego, że jednym z trendów we współczesnym Internecie jest wyszukiwanie informacji z wykorzystaniem wkładu i potencjału społeczności internetowych.
Na świecie coraz popularniejszy staje się termin „social search”, oznaczający „wyszukiwanie społeczne”, czyli wyszukiwanie z wykorzystaniem wiedzy i doświadczenia internautów.
Sama koncepcja nie jest nowa. Warto przypomnieć, że jedno ze najstarszych narzędzi wyszukiwawczych w Internecie – serwis Yahoo! był katalogiem stron internetowych tworzonym przez ludzi. Znany bibliotekarski katalog zasobów internetowych Librarians’ Internet Index (obecnie serwis ipl2) był także tworzony przez osoby, które „ręcznie” selekcjonowały strony internetowe, sprawdzały ich wiarygodność i opisywały treść. Na podobnych zasadach tworzony jest katalog zasobów internetowych DMOZ – Open Directory Project - w projekcie biorą udział wolontariusze z całego świata.
Społeczny wkład leży także u podstaw funkcjonowania wyszukiwarki Google. O kolejności wyświetlania wyszukanych stron WWW decyduje przede wszystkim liczba ich cytowań (linków prowadzących do nich z innych stron). Tak więc na czołowych miejscach w wynikach wyszukiwania znajdują się strony, które zostały sprawdzone i uznane przez internautów za wartościowe. Lecz nawet dla Google – lidera w branży wyszukiwarek – tradycyjne wyszukiwanie nie do końca sprawdza się w świecie 2.0. Gigant z Mountain View obecnie przygotowuje nowe narzędzie o nazwie Google Social Search, które w wynikach wyszukiwania uwzględni informacje opublikowane przez osoby z „kręgu społecznego” (kontaktów w serwisach społeczności internetowych) użytkownika.
Do dostępnych obecnie narzędzi wyszukiwawczych typu „social search” należą kolekcje linków utworzonych przez użytkowników i opublikowanych w serwisach zakładkowych, serwisy typu Digg, w których internauci zamieszczają i oceniają odkryte („wykopane” ) artykuły i materiały, zasoby serwisów społeczności internetowych (YouTube, Flickr, SlideShare) opisane za pomocą tagów oraz własne spersonalizowane wyszukiwarki utworzone przez użytkowników, np. niestandardowe wyszukiwarki Google Custom Search lub Swicki firmy Eurekster.
Jeden z najpopularniejszych serwisów zakładkowych Delicious umożliwia przechowywanie w sieci zakładek (linków do stron WWW lub dokumentów uznanych za interesujące, ważne lub przydatne), opisywanie ich za pomocą tagów i udostępnianie online innym użytkownikom. Zawartość serwisu można przeszukiwać według tagów – słów kluczowych użytych w celu opisania zawartości strony przez użytkownika. Wyszukiwanie według tagów pozwala dotrzeć do informacji, które inni użytkownicy odkryli, zweryfikowali i uznali za przydatne. W wielu przypadkach będą to strony WWW, dokumenty graficzne, dźwiękowe lub filmowe, które nie zawsze pojawiają się na czołowych miejscach w wynikach wyszukiwania tradycyjnych wyszukiwarek.
Walory informacyjne Delicious zostały dostrzeżone także przez wiele bibliotek z całego świata, które założyły w serwisie swoje profile i udostępniają użytkownikom utworzone kolekcje linków, np. Beaufort County Library, Dublin City Public Libraries and Archive, Lansing Public Library, Bibliothèques de l'Université Paris-Sorbonne (Paris-IV).
Jednym ze sposobów zwiększenia efektywności wyszukiwania informacji dotyczących wybranej dziedziny jest utworzenie własnej wyszukiwarki. Usługa Google Custom Search umożliwia samodzielne wykonanie swojego narzędzia, które przeszukuje adresy internetowe zdefiniowane podczas tworzenia przez użytkownika. Jest to tzw. wyszukiwanie wertykalne (pionowe), realizowane w określonych serwisach, bazach danych i stronach WWW poświęconych wybranej dziedzinie. W przeciwieństwie do wyszukiwania tradycyjnego, gdzie otrzymujemy ogromną liczbę wyników (w tym znaczny odsetek błędnych), liczba stron wyszukanych za pomocą wyszukiwarki wertykalnej jest znacznie mniejsza, lecz zawarte w nich informacje w większym stopniu odpowiadają treści zapytania. Zbudowanie własnej wyszukiwarki jest bardzo proste, ponadto można ją udostępnić innym użytkownikom. Wśród wyszukiwarek Google Custom Search jest wiele narzędzi utworzonych przez bibliotekarzy i przeszukujących zasoby sieci dotyczące naszej dziedziny – listę 10 przydatnych dla bibliotekarzy wyszukiwarek zamieścił na swoim blogu Marcin Malinowski. Polscy bibliotekarze mają także własne narzędzie Google Custom Search – jest to opracowana przez Jacka Tomaszczyka z Instytutu Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach wyszukiwarka INiB – Bibliotekoznawstwo i informacja naukowa.
 

Agnieszka Koszowska, koordynator regionalny Programu Rozwoju Bibliotek w województwie śląskim